Forum starlet club pl Strona Główna
POMOC RejestracjaSzukajFAQ Rejestracja Zaloguj
Odpowiedz do tematu Strona 3 z 4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
modyfikatory, ceramizery itp.
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Ten motorlife także zmniejsza stukanie zaworów na zimnym?
Masz jakąś przykładową aukcję gdzie można takie ustrojstwo nabyć?
Pozdr !


_________________
Starletka 1,3 16v 98r


Uploaded with ImageShack.us
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 


Odpowiedz z cytatem
Post  
Stukanie zaworów to bardzo ładna muzyka, nie ma co "zmniejszać" Wink. Przysłuchaj się dobrze, czy to na pewno zawory a nie np. wtryski, bo one sobie lubią właśnie tak pracować Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
widze ze rodzi sie ponownie teoria ze jesli cos nie domaga w silniku to nie naprawiamy tylko lejemy motodoktory Smile


_________________
!! CB Radio Serwis Katowice - Tym sie zajmuje na co dzień !!


!! Dermatologia Estetyczna i Medyczna Katowice !!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Odpowiedz z cytatem
Post  
ja to bym nawet aspirynę zaaplikował jeżeli miałoby to pomóc silnikowi Very Happy


_________________


moja pasja Smile

Qba
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Odpowiedz z cytatem
Post  
Oj mechu, ale Ty się czepiasz Wink.
Ja sobie właśnie siedzę i kalkuluję, że... Skoro hiperoleje kosztują jakieś 200 zeta/wymiana, a dzięki nim katarynka jest w idealnym stanie, to... co ja będę zalewał co 10 000 takie cuda. Szybka kalkulacja na 100 000 klocków: 10 wymian x 200 = 2 000. To ja sobie będę lał co wymianę takiego za 100 zeta (i tak rozpustnik jestem, wiem Very Happy), czyli przez 100 000 wyjdzie mnie 1 000 "peelenów"... A po 100 000 co zrobię? Zaleję np. takim cudeńkiem: http://xado.pl/rewitalizanty/xado-1-stage-maximum mając na uwadze, że cyt. "RF (Revitalization factor) = 100 - oznacza ze w efekcie zastosowania produktu, silnik przeszedł pełny cykl rewitalizacji, jest odnowiony i zabezpieczony przed zużyciem na kolejne 100 000km przebiegu(gwarantowane)". I na 100 000 kilosów jestem 800 zeta do przodu, a silnik nówka sztuka Twisted Evil
Dobrze se kombinuję, co Very Happy ?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Prawidlowa logiczna kalkulacja.
Co 100tys rewitalizator i dojedziesz do milijona na oleju z biedronki Wink


_________________
!! CB Radio Serwis Katowice - Tym sie zajmuje na co dzień !!


!! Dermatologia Estetyczna i Medyczna Katowice !!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Odpowiedz z cytatem
Post  
Dobrego oleju nic nie zastąpi.


_________________
Niewiedza nie oznacza głupoty, tak, jak ciemność nie oznacza ślepoty.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Eh... wszyscy w temacie to przecież rozumiemy Smile. Z drugiej strony ja nie mam nic przeciwko postępowi w chemii motoryzacyjnej, molekularnej czy jakiejtamkolwiek innej. Tylko tak sobie myślę, że nie sztuką jest skoczyć z 10 piętra z założeniem, że jak się cały połamię (o ile przeżyję Wink ), to mnie ładnie złożą i będę lepiej działał i miał mocniejszy szkielet niż przed skokiem Razz. Takich cudów to już raczej nie dożyję żeby ze mnie takiego... Wolverine'a zrobili Twisted Evil. Lepiej na spokojnie, po pięterku aż do celu - i to tak gwoli nieco wydumanej analogii do używania dobrych olejów Rolling Eyes
A tak przy okazji - czy ktoś gdzieś namierzył zdjęcia rozebranego silnika po użyciu magicznego rewitalizatora? Bo tak na szybko wrzuciłem w wujka google i jakoś pusto... Skoro to takie dobre, to ja jestem ciekaw "namacalnych" efektów - i nie chodzi mi tu o materiały reklamowe producentów Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Przeca pisałem, że w silniku trwale wzrosła kompresja. Po za tym, sam użyłeś określenia dobry olej. Może ktoś wyjaśni, co to znaczy?


_________________
Niewiedza nie oznacza głupoty, tak, jak ciemność nie oznacza ślepoty.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Wiem, pamiętam odnośnie kompresji, ale jestem ciekawy czy ktoś po takich preparatach rozłożył silnik i zrobił normalne "naoczne" oględziny efektów ich działania.
No właśnie... co to jest ten dobry olej...? Nie lubię mierzyć jakości ceną, wychodząc z założenia, że zdarzają się dobre rzeczy za przyzwoitą kasę - choć czasem są niestety wyjątki. Lepszym pytaniem jest "jaki jest optymalny olej dla danego silnika" i jakimi parametrami to zmierzyć. Dla mnie olej ma przede wszystkim zapewnić smarowanie nie powodujące nadmiernego zużycia oraz czyścić i w miarę możliwości zabezpieczać m.in. uszczelnienia. Zawsze możemy wyszukać cudaka za bajeczne pieniądze i w myśl założenia, że samochodem lepszym od malucha jest bentley, powiedzieć że olej za 200 zeta/litr jest lepszy od tego 20 zeta/iltr. I w statystycznie-subiektywnych kategoriach jest to prawda.
Jako mały przerywnik odeślę do lektury ciekawego, choć nieco wiekowego już testu, swoją drogą zamieszczonego na stronie RP.
http://www.royalpurple.waw.pl/index.php/2010/12/08/test-olejow/
Uogólniając jego wyniki na 15 olejów, 13 miało podobne "słabe" wyniki, a 2 miały świetne wyniki, porównywalne z olejami "referencyjnymi" właściwie "profesjonalnymi". Warto jeszcze brać pod uwagę metodologię przeprowadzania tego testu.
Tym samym mogę zaryzykować stwierdzenie, że w klasie "popularnej" bez względu na to co zalejemy osiągniemy podobny efekt.
I tutaj dochodzimy do sedna sprawy - jak zrobić żeby było dobrze, a niekoniecznie przedobrzyć, czyli w rezultacie wydać za duże pieniądze. Mamy więc zalecenia producenta, ale powinniśmy też mieć jakąś praktykę i doświadczenia - w końcu akurat nasze silniki są "w użyciu" od 20 lat. I odnoszę wrażenie, że przy zalewaniu ich syntetykiem ze środkowej półki w klasie jakościowej nie gorszej od zalecanej przez producenta oraz klasie lepkościowej 0-10W30-50 przy normalnej, podkreślam normalnej, codziennej eksploatacji jest to właśnie optymalne posunięcie.
Temat na dobrą sprawę nigdy nie zostanie wyczerpany, znajdą się też tacy, którzy nawet nie mają o nim pojęcia. A ja nawet przy założeniu, że lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć doktoratu tutaj robić nie będę Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
jumpjet napisał:
jestem ciekawy czy ktoś po takich preparatach rozłożył silnik i zrobił normalne "naoczne" oględziny efektów ich działania.


ja rozbieralem silniki po mos-ie - tylko mos nie jest zadnym cudownym dodatkiem - wiadomo jak dziala co widac po rozebraniu silnika.


_________________
!! CB Radio Serwis Katowice - Tym sie zajmuje na co dzień !!


!! Dermatologia Estetyczna i Medyczna Katowice !!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Odpowiedz z cytatem
Post  
Co do testu, to osobiście brałem w tym udział. Po za RP, użyte oleje były dostarczone przez osoby uczestniczące i co przy okazji wyszło, to, że te same produkty pochodzące z marketów były gorsze, a nawet wyglądały nieco inaczej (wcześniej Motul wykrył całą serie swoich podróbek). W ogóle najgorzej wypadły C i M. Całkiem dobrze V i Ams. Dodatkowo u nas na polibudzie też poddali testom RP i podsumowanie było takie, że takiego środka smarnego jeszcze nie mieli. Działa lepiej, jak inne z dodatkami.
Co to jest dobry olej? Dobry olej, to taki, którego smarność jak najmniej zmienia się pod wpływem temperatury, który ma, jak najmniej syfu w sobie (a każdy ma), jak najwyższą temp. zapłonu, skutecznie utrzymuje w sobie wytrącony w czasie pracy syf, mniej odkładając, a więcej płucząc w końcu to taki produkt, który, jak najwolniej się starzeje (najwyższe TBN na dzień dzisiejszy, to 12 - jeśli się nie mylę). Natomiast optymalny środek smarny do silnika (przekładnie, to osobny temat), to taki, który jest dobrany względem temperatury zewnętrznej, trasa/miasto i tego, kto siedzi za kółkiem. W Starletce z automatem nie skatujesz silnika na 10W40 - w Glanca owszem.
Apropo rozebranych silników. Subaru PL podpisało umowę z Lotosem. Mnóstwo obróconych panewek. Na C i M też. Zalane Synquest 10W50 (już niestety historia), oraz RP - nic się nie dzieje. No i klawiatury, jak nowe.
Podsumowując : nie ma się co rozwodzić. Jeśli silnik chodzi ciszej, to na czopach jest mocniejszy film, podobnie, jak na wałku. Jeśli tak jest, to jest mniejsze tarcie. Jeśli tak jest, to jest mniejsze spalanie. Jeśli tak jest, to o czym to świadczy - no chyba nie o ponad przeciętnych zdolnościach kierowcy ? Chociaż, jak jest sprytny i zap...dala wciąż z wiatrem...


_________________
Niewiedza nie oznacza głupoty, tak, jak ciemność nie oznacza ślepoty.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Widzisz, co do 10W40 i 4EFTE (nie lub nie-za-mocno dłubanych) - doświadczalnie i organoleptycznie chłopaki z szanowanych forów zagranicznych "dowiedli", że specyfikacja producenta tj. xW30 najlepiej sprawdza się w kategoriach o których piszesz, bo m.in. szklanki nie klekoczą. A nie da się ukryć, że trochę tego u nich jeździło i jeździ, więc mieli okazje zalewać to i tamto. Ja z kolei mogę ze swojej strony powiedzieć, że po rozgrzaniu silnika (czyli jakby nie patrzeć zwiększeniu płynności oleju), stosując xW40 widzę poprawę "kulturalną" popychaczy w stosunku do silnika zimnego, więc coś w tym jest.
Mimo tego mam mieszane uczucia, bo wewnętrznie mam opór przed zalaniem katarynki olejem lżejszym niż xW40. Z drugiej jednak strony oleje xW30 są aktualnie zalecane w chyba większości fabrycznie nowych aut, które niekiedy mają całkiem całkiem wysilone silniczki (choćby takie 2,0T 250KM). Wolę jednak zostać przy uśrednionym 5W40 o przyzwoitych parametrach, mieć rozsądną płynność na starcie i zimą oraz pewną rezerwę gdyby przyszło mi do głowy jednak trochę mocniej pokręcić suszarką. Tym bardziej, że choćby w relacji do dzisiejszych konstrukcji zarówno pojemność układu smarowania jak i układu chłodzenia nie należą do największych, więc warto sobie jakiś margines bezpieczeństwa (przynajmniej we własnym przekonaniu) zostawiać Smile.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
Tok myślenia rozsądny. Obecnie zabiegi producentów polegają na ściemie, żeby klienci za własne pieniądze niszczyli i tak już mniej trwały sprzęt, lejąc wodusię i zmieniając ją za rzadko. Do tego dochodzą coraz mniejsze filtry i mamy ruch w interesie. Toyota na pewno nie zrobi już więcej takiej Starletki, tak jak Merc 115. Jam cały czas mam zalany 15W40 HDX Quaker-a, ale w nowej będzie już RP (też 15W40).


_________________
Niewiedza nie oznacza głupoty, tak, jak ciemność nie oznacza ślepoty.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post  
"Obecne zabiegi producentów to ściema" Lepiej bym tego nie ujoł Laughing Teraz te same oleje producent zaleca wymieniać co 30tys. Przekonałem się jak wyglada silnik brata po 120tys serwisowania w ASO (cztery wymiany oleju) Laughing Jest tyle syfu że jak pociągnie do 200tys to będzie koniec silnika.
Laughing


_________________
Nie piszę poprawnie po polsku Smile
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
 


Wyświetl posty z ostatnich:
Odpowiedz do tematu Strona 3 z 4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach